© PIBR – wszelkie prawa zastrzeżone
godz. 00:23, 13.10.2026 r.
„Rzeczpospolita” pisze o malejącej liczbie czynnych biegłych rewidentów i wskazuje, że główną przyczyną takiego stanu rzeczy może być zniechęcenie sformalizowanym modelem nadzoru, realizowanym przez PANA.
Dziennik zauważa, że kontrole Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego prowadziły do stwierdzenia nieprawidłowości w niemal wszystkich (98–100 proc.) sprawdzanych badaniach sprawozdań finansowych. Prezes Jesionowski zwraca uwagę na fakt, że brak informacji o konkretnych nieprawidłowościach przy badaniu uniemożliwia dedykowane planowanie szkoleń i korygowanie ewentualnych błędów. Prezes apeluje też o zmianę przepisów.
“Rzeczpospolita” przytacza również słowa dr Moniki Iwaniec, biegłej rewident, która zarzuca PANA ignorowanie podczas kontroli kwestii profesjonalnego osądu, opartego na wiedzy i doświadczeniu biegłego rewidenta. Jak podkreśla, formalizm PANA wywołuje w środowisku tak ogromne obawy, że aż 94 proc. ankietowanych audytorów tworzy na wszelki wypadek nadmiarową dokumentację, przewyższającą rzeczywiste potrzeby oceny ryzyka. Badaczka ostrzega, że w efekcie powstaje szkodliwy dla całego rynku „audyt pod kontrolę, a nie pod ryzyko”.
PANA broni swoich surowych standardów oceny, ale jednocześnie zapowiada chęć wprowadzenia większej skalowalności reakcji, m. in. poprzez nową kategorię naruszeń standardów zawodowych o niskiej lub znikomej wadze.
Ministerstwo Finansów informuje z kolei, że prowadzi właśnie przegląd przepisów z zakresu rewizji finansowej. Resort zapowiada, że projekt zmian ustawowych ma ujrzeć światło dzienne do końca roku.
Artykuł pt. „Biegli rewidenci znikają z rynku” ukazał się w wydaniu papierowym „Rzeczpospolitej” z 12 października 2026 r. oraz jest dostępny online
Jeżeli chcesz otrzymywać wiadomości o bieżącej działalności PIBR, przejdź do strony z zapisami.